14 nov. 2011

Séville/Sewilla

Depuis une semaine je suis à Séville. J'ai quitté le froid pour trouver le soleil et la chaleur!
Je suis des cours d'espagnol et je visite cette belle ville.
ça fait du bien de changer d'air!
  quelques photos ici
---------------------------------------------------------------------------------------
Od tygodnia jestem w Sewilli. Zamieniłam zimno na słoneczko i ciepełko!
Uczę się hiszpańskiego i zwiedzam to piękne miasto.
 Kilka zdjęć tu.

25 sept. 2011

Table / Stolik

La première œuvre de Max réalisée à l'aide de la fameuse machine à bois c'est une table, ou plutôt son plateau. Depuis un moment déjà les pieds d'une vieille machine à coudre attendaient un plateau que pouvait les transformer en une table digne de ce nom. Et voilà:


-------------------------------------------------------------------------------

Pierwsze dzieło Maxa wykonane przy pomocy słynnej maszyny to stolik, a właściwie blat. Już od jakiegoś czasu nogi starej maszyny do szycia czekały na blat, który przeobraziłby je w stolik z prawdziwego zdarzenia. Oto wynik:

WE dans les Vosges / WE w Wogezach

Le WE dernier nous sommes allés nous balader dans les Vosges. On a fait une balade très sympa autour de Vagney. Et grâce à la météo on se sentait un peu comme en Normandie. Même si apparemment le temps était typiquement vosgien... :)))


W ubiegły WE wybraliśmy się w Wogezy. Urządziliśmy sobie bardzo sympatyczną wycieczkę w okolicach Vagney. Dzięki pogodzie czuliśmy się trochę jak w Normandii. Podobno pogoda była po prostu typowa dla Wogezów... :)))

12 sept. 2011

Tipi

En avril nous avons installer un tipi pour les plantes grimpantes. La sécheresse a été impitoyable mais à la fin de l'été on a quand même un joli résultat.
-------------------------------------------------------------------
W kwietniu ustawiliśmy w ogrodzie tipi dla pnących się kwiatków. Susza była dla nich bezlitosna, ale teraz na zakończenie lata mamy całkiem ładny rezultat.

11 sept. 2011

Clôture, bardage et descente / Płot, deski i zejście

L'étape suivante des travaux dans le jardin consistait à mettre la clôture de l'autre côté mais aussi le bardage pour embellir la grange mitoyenne.

 


 Ensuite Max et surtout Krzyś ont fini d'aménager la descente de la terrasse vers le jardin.



---------------------------------------------------------------------------
Kolejny etap prac w ogrodzie polegał na postawieniu płotu z drugiej strony i na upiększeniu graniczącej z sąsiadką stodoły.


Następnie Max i przede wszystkim Krzyś wykończyli zejście z tarasu do ogrodu.





10 sept. 2011

Cévennes
















Le mariage d'Anne-Sophie et Patrice nous a donné l'occasion de passer quelques jours dans les Cévennes et de découvrir cette belle région. Nous avons fait de jolies balades et comme il faisait très beau, nous nous sommes baignés dans la rivière.



 Nous avons aussi visité une clède (séchoir à châtaignes traditionnel au feu du bois, un des rares encore en activité). On y a vu aussi des ruches troncs, creusées dans le châtaignier.




Sur le chemin du retour on s'est arrêté en Auvergne pour voir Stéphanie, Sylvain, Erin et Flore. On a enfin pu voir leur maison où nous avons passé un très bon moment avec eux.
------------------------------------------------------------------------
Ślub Anne-Sophie i Patrice'a był okazją do spędzenia kilku dni w Sewennach i do odkryia tego pięknego regionu. Jak zwykle wędrowaliśmy, ale i kąpaliśmy się w rzece, bo pogoda dopisała.












Zwiedziliśmy też tradycyjną suszarnię kasztanów jadalnych i widzieliśmy typowe dla regionu ule wyżłobione w pniach kasztanów.




















W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Owernii, żeby odwiedzić Stéphanie, Sylvaina, Erin i Flore i wreszcie zobaczyć ich dom.



15 août 2011

Clôture / Płot

Nous sommes heureux de pouvoir vous présenter... notre nouvelle clôture faite par Max!!!


--------------------------------------------------------------------------
Z przyjemnością prezentujemy... nasz nowy płot zrobiony przez Maxa!!!


14 août 2011

Grenier / Strych

L'été a  cette année un air d'automne: du coup les travaux dans le grenier, qui devaient attendre l'automne ou l'hiver, ont accéléré. Max a bien avancé avec le parquet, et on a peint les murs.








-------------------------------------------------------------------------------------------------
Lato ma w tym roku coś z późnej jesieni, dzięki temu prace na strychu, które miały się odbyć jesienią lub zimą, nabrały tempa. Max poszedł jak burza z parkietem, no i pomalowaliśmy ściany.




13 août 2011

Gâteaux d'anniversaire / Ciasta urodzinowe




Ivo a déjà 2 ans! Pour fêter dignement cette grande occasion, j'ai essayé plusieurs  recettes de gâteaux. Voici le résultat:


----------------------------------------------------------------------------------------

Ivo ma już 2 lata! Żeby godnie uczcić ten fakt, wypróbowałam różne wersje ciast. Oto rezultat:



3 juil. 2011

Slovénie / Słowenia 11

11, 12 et 13ème jour – De Dekani à Ljubljana

Hier, on a fait le voyage pour remonter jusqu'à Ljubljana. On a fait un petit crochet pour visiter le village de Stanjel et ensuite le château de Predjama. Malheureusement, on est arrivé 10 minutes trop tard pour visiter les caves qui se trouvent sous le château. Mais la visite du château nous a beaucoup plu car il ne ressemblait pas aux autres châteaux que l'on connaissait. En fait, il est implanté dans la roche, il y a tous plein de passages et pièces inattendus. Par contre, je pense que l'hiver il ne doit pas être très agréable car il n'est pas facile à chauffer.
On est arrivé à Ljubljana dans la soirée. C'est déjà notre dernière destination en Slovénie. On avait un peu de mal à trouver notre logement où plutôt y arriver car à Ljubljana il y a que des sens uniques. Mais après des tours et des détours, on y est arrivé! Jeudi et vendredi, on s'est promené dans cette capitale, petite mais très agréable, avec beaucoup de rues piétonnes, plein de cafés animés, une ambiance de fête et quelques jolis monuments et ruelles. Ivo a encore fait toute la visite à pied, il a gagné quelques bleus supplémentaires:) On lui a encore donné de la glace car on voulait pas se priver du spectacle. Par contre le choix de parfum n'était pas très judicieux car la myrtille est très tenace, même après un bain.


Dzień 11, 12 i 13 – Z Dekani do Lublany


Wczoraj przyjechaliśmy do Lublany. Po drodze zahaczyliśmy o Stanjel i zamek w Predjamie. Niestety spóźniliśmy sięo 10 minut na zwiedzanie grot pod zamkiem. Ale sam zamek bardzo się nam spodobał, bo nie był podobny do znanych nam zamków. Jest wbudowany w skałę, pełno w nim dziwnych przejść i pomieszczeń. Ale w zimie chyba jest niezbyt przyjemny, bo musi być bardzo trudno go ogrzać.

Wieczorem dotarliśmy do Lublany. To już ostatni etap naszych słoweńskich wojaży. Mieliśmy trudności ze znalezieniem naszego lokum, a raczej z dotarciem do niego, gdyż w Lublanie są same ulice jednokierunkowe. Po dłuższym krążeniu w końcu się udało. W czwartek i piątek zwiedzaliśmy tę małą, ale przyjemną stolicę szykującą się do zabawy, pełną uliczek tylko dla pieszych, fajnych kafejek i gdzie można zobaczyć kilka ciekawych zabytków i uliczek. Ivo znów dzielnie zwiedzał piechotą, dorobił się kilku dodatkowych siniaków:) Znowu dostał loda, bo nie chcialiśmy się pozbawiać spektaklu. Niestety wybór smaków nie był najmądrzejszy, bo jagoda nie chce puścić mimo kąpieli:)