Le lendemain, on est allé jusqu’à Marahua pour prendre un water taxi qui nous a emmené admirer le parc vu de la mer et qui nous a déposé dans une baie (Bark Bay) d’où on est parti marcher un peu. On a rejoint une belle plage au sable orange par le sentier côtier dans le parc. On a pu lézarder un peu au soleil avant que le bateau ne revienne nous chercher. On a eu un temps magnifique, on a encore pu approcher les otaries, Ivo a été fasciné par le tracteur qui nous a emmené notre bateau jusqu’à l’eau et aussi par le bateau, il a bien rigolé quand on rebondissait sur les vagues.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Nazajutrz udaliśmy się do Marahui, gdzie czekało na nas water taxi, które zabrało nas na wizytę parku od strony morza. Potem wysadziło nas w jednej z zatok (Bark Bay), skąd ruszyliśmy na pieszą wycieczkę aż do jednej z plaż z typowym pomarańczowym piaskiem, gdzie mogliśmy się powylegiwać trochę na słońcu zanim statek po nas wrócił. Mieliśmy przepiękną pogodę, znów mogliśmy się zbliżyć do fok, Ivo był zafascynowany traktorem, który zawiózł nasz statek do wody, a także statkiem, bardzo mu się podobało jak podskakiwaliśmy na falach.
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire