18 juin 2011

Slovénie / Słowenia 3

3ème jour : Tolmin et Javorca


Pour cette troisième journée on a choisi une excursion à Tolmin pour voir Tolminska korita - les gorges de Tolmin. On a d'abord fait 60 km de petites routes de montagne qui tournaient dans tous les sens (ça nous a déjà pris 1h30) pour arriver sur le site où se rejoignent la rivière Tolminka et Zadlaščica. On y a fait une jolie balade dans un profond canyon où on peut voir une grotte et une source thermale (malheureusement toutes les deux inaccessibles). Sinon, on y trouve aussi la Medvedova glava ( Tête d'ours) - un rocher coincé entre les deux parois du canyon. On a fait notre pique nique au bord de la Tolminka.
Ensuite, on est parti vers l'église de Javorca. Au bout de 7 km de chemin sinueux où deux voitures ne peuvent se croiser que très difficilement, on est arrivé au point de départ d'une jolie petite balade qui mène à travers la forêt et les pâturages à l'église commémorative du Saint-Esprit de Javorca. Cela valait vraiment le coup ! L'église est presque toute en bois, elle est classé patrimoine européen. On s'incline devant ceux qui voudrait venir à la messe tous les dimanches, car ça monte et c'est un peu excentré. Quoique juste derrière il y a une ferme qui a l'air de fonctionner. On a même pu sonner la cloche pour Ivo qui était aux anges :)
Avant de reprendre la route on s'est fait une petite séance de réflexologie plantaire dans l'herbe fraîche, bien-être total!


--------------------------------------------------------------------

Dzień 3 - Tolmin i Javorca

Na trzeci dzień przewidzieliśmy wyprawę do Tolmina żeby zobaczyć wąwóz Tolminska korita. Najpierw jechaliśmy 60 km małymi górksimi drogami, które się kręciły we wszystkie strony (samo to już nam zajęło półtorej godziny), żeby dotrzeć do miejsca, gdzie spotykają się rzeki Tolminka i Zadlaščica. Przespacerowaliśmy się malowniczym wąwozem, gdzie można obejrzeć grotę Dantego i ciepłe źródło, obie atrakcje niedostępne, a także Niedźwiedzią Głowę (skałę uwięzioną między ścianami wąwozu). Urządziliśmy sobie piknik nad Tolminką.
Następnie udaliśmy się do kościoła w Javorcy. Po 7 km wąskiej krętej drogi, na której dwa samochody ledwo się mieszczą dotarliśmy do początku pięknej trasym prowadzącej przez las i pastwiska do kościoła memoriału św. Ducha. Naprawdę było warto! Kościół jest prawie cały z drewna, zaklasyfikowany jako dziedzictwo europejskie. Chylimy czoła przed tymi, którzy chcieliby sie wybrać na coniedzielną mszę, bo naprawdę trzeba się wspiąć ostro pod górę i w dodatku trochę to na odludziu. Chociaż za kościołem jest gospodarstwo, które wygląda na czynne. Specjalnie dla naszego małego amatora kościołów i dzwonnic zadzwoniliśmy dzwonkiem kościelnym, był oczywiście wniebowzięty:)

Zanim udaliśmy się w drogę powrotną urządziliśmy sobie seans refleksologii w świeżej trawie, pełny błogostan!

Aucun commentaire: